Sernikobrownie z wiśniami

Ciasto zrobione przez pannę Justynę na socjokolację i parapetówkę podbiło nasze czekoladolubne serca. Czekoladowy spód smakuje prawie jak czekoladowe ciasto Ani, które wkrótce się tu pojawi. Biała część sernikowa kontrastuje tu tylko kolorystycznie, bo jej smak idealnie komponuje się z czekoladą. Przepis został delikatnie zmodyfikowany – zamiast czekolady Lindt użyliśmy Wedla i Alpen Gold (bo takie akurat mieliśmy – czekolada też może być wyznacznikiem położenia klasowego, a my jeszcze nie jesteśmy na wysokich półkach…), cukier i mąkę sypaliśmy na oko. Zastosowaliśmy się do sugestii użycia sera President, ale Piątnica w wiaderku na pewno nie byłaby gorsza. Z braku świeżych wiśni użyliśmy mrożonych, ale bez wiśni ciasto też byłoby dobre.
Tym razem piekarnik przypalał górę, więc po 20 minutach pieczenia w ramach akcji „ratujmy ciasto” przykryliśmy je folią aluminiową i piekliśmy kolejne 20 minut – wyszło idealnie wilgotne i delikatne. 
Wydaje nam się, że ciasto może super smakować po nocy spędzonej w lodówce – brownie z lodówki są idealnie zimne i przez to bardziej rozpływają się w ustach i sprawiają wrażenie bardziej czekoladowych. Serniki z lodówki też są bardziej kremowe.

Czas przygotowania: 15 minut
Czas pieczenia: 40-50 minut
Składniki: 
200 g gorzkiej czekolady (2 tabliczki)
5 jajek
200 g masła (1 kostka)
3/4 szklanki mąki
1,5 szklanki cukru pudru
500 g sera mielonego sernikowego 
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
200 g drylowanych wiśni 
Świeże wiśnie wydrylować. Zamrożone odmrozić, odsączyć nadmiar soku.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni. Średnią kwadratową blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. My, z braku blaszki w średnim rozmiarze, użyliśmy dwóch keksówek. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i studzimy. Masło i 3/4 szklanki cukru ucieramy na jednolitą masę dodając trzy jajka jedno po drugim (nie dodajemy kolejnego zanim poprzednie się dobrze nie wmiksowało). Wlewamy czekoladę, dodajemy mąkę, mieszamy na jednolitą masę (nie podjadać!).
Ser ucieramy z 3/4 szklanki cukru pudru, jajkami, ekstraktem z wanilii (z braku ekstraktu wsypujemy torebkę cukru wanilinowego). Przestajemy, kiedy otrzymamy jednolitą masę.
Na blaszkę wykładamy 3/4 ciasta czekoladowego, na nie wylewamy masę sernikową, a na niej robimy kleksy z pozostałego ciemnego ciasta. Przyozdabiamy wiśniami i wstawiamy do piekarnika na 40 minut. Jeśli Wasz piekarnik lubi przypalać górę, sprawdźcie po 20 minutach czy ciasto się zbytnio nie przypieka Przypieczone przykrywamy folią aluminiową. Jeśli jest zupełnie sprawny, gratulujemy i zazdrościmy! Po 40 minutach pieczenia sprawdzamy ciasto patyczkiem. Uwaga! Sernikobrownie nie musi być idealnie zastygnięte tzn. niewielka ilość sera czy czekolady może zostać na patyczku pod warunkiem, że będziemy cierpliwi i poczekamy aż ciasto ostygnie i postoi 2-3h w lodówce. Jeśli nie jesteśmy cierpliwi, to pieczemy do suchego patyczka.

Powiązane posty

Racuchy drożdżowe

Racuchy drożdżowe

Racuchy vel placki drożdżowe mają specjalne miejsce wśród placków. W moim rodzinnym domu jest nawet specjalny aluminiowy garnuszek z bardzo pogiętym dnem, który służy wyłącznie do wyrabiania ciasta na racuchy (i czasem do ciasta naleśnikowego). Moja mama zawsze opiera ten garnuszek o swoje biodro, obejmuje […]

Czekoladowy tort z Maltesers

Czekoladowy tort z Maltesers

Bardzo czekoladowy biszkopt, krem czekoladowy, nalewka wiśniowa, draże Maltesers i chrupiące wafelki Kit Kat – czy to brzmi wystarczająco czekoladowo? Oto przepis na rewelacyjny i całkiem prosty tort czekoladowy, który wygląda naprawdę uroczo. Cała dekoracja składa się z gotowych elementów, słodyczy dobrze znanych ze sklepowych […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


page.php