Panna cotta

Gdyby nas w dzieciństwie ktoś poprosił o wymienienie chłodnych deserów, jakie znamy, to lista pewnie ograniczyłaby się do lodów, budyniu, galaretki, bitej śmietany no i może schłodzonego kisielu… I w zasadzie każdy z nich można było zrobić z torebki… Ale dość szybko zrozumieliśmy, że kulinarna rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, że istnieją jeszcze różne musy, kremy, puddingi. Naprawdę trudno zrozumieć, dlaczego przez długi czas panna cotta była w Polsce słabo znana. Składniki są przecież bajecznie proste: śmietanka, mleko, cukier, żelatyna. Żadnej egzotyki, w dodatku jeszcze pana cotta reprezentuje włoską kuchnię, lubianą w Polsce i w wielu zakątkach świata. A smakuje rewelacyjnie – konsystencja galaretki, smak bitej śmietany czy raczej intensywnie mlecznego kremu. W zależności od pory roku i posiadanych dodatków, można ten czysty, prostolinijny smak złamać jakimiś owocami, konfiturą, orzechami czy syropem klonowym.
Z podanych składników wychodzi 5 porcji deseru. Jesteśmy zwolennikami mniejszych porcji, bo zachłanność przy jedzeniu panna cotty nie popłaca. Po pewnym czasie deser wydaje się już za ciężki i mdły. A łasuchy zawsze mogą przecież pokusić się o kolejną porcję… 

Czas przygotowania: 15 minut
Czas oczekiwania: minimum 3 godziny

Składniki:
200 ml śmietanki 30% lub 36%
200 ml mleka
70 g cukru
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
2 łyżeczki rumu
2 łyżeczki żelatyny
1/2 szklanki wody

Żelatynę wsypujemy do kubka z wodą i dokładnie rozpuszczamy. Odstawiamy. Przygotowujemy dwa rondelki. W jednym doprowadzamy do wrzenia śmietankę, a w drugim mleko z cukrem. W trakcie podgrzewania mleka należy je mieszać, żeby nam się nic nie przypaliło. Zagotowane śmietankę i mleko mieszamy z żelatyną, ekstraktem waniliowym i rumem. Mieszamy energicznie przez około minutę po to, żeby żelatyna się dobrze rozpuściła. Studzimy i jeszcze ciepły płyn wlewamy do salaterek lub lampek do wina. Wstawiamy do lodówki, żeby stężały. Panna cottę możemy podać z konfiturą, musem ze świeżych owoców, siekanymi orzechami lub migdałami, syropem klonowym. Możemy jeść ją też bez żadnych dodatków, bo jest naprawdę pyszna. Przed podaniem sugerujemy wyjęcie jej na kilka minut z lodówki, żeby się delikatnie ogrzała i nabrała delikatności.

Powiązane posty

Racuchy drożdżowe

Racuchy drożdżowe

Racuchy vel placki drożdżowe mają specjalne miejsce wśród placków. W moim rodzinnym domu jest nawet specjalny aluminiowy garnuszek z bardzo pogiętym dnem, który służy wyłącznie do wyrabiania ciasta na racuchy (i czasem do ciasta naleśnikowego). Moja mama zawsze opiera ten garnuszek o swoje biodro, obejmuje […]

Czekoladowy tort z Maltesers

Czekoladowy tort z Maltesers

Bardzo czekoladowy biszkopt, krem czekoladowy, nalewka wiśniowa, draże Maltesers i chrupiące wafelki Kit Kat – czy to brzmi wystarczająco czekoladowo? Oto przepis na rewelacyjny i całkiem prosty tort czekoladowy, który wygląda naprawdę uroczo. Cała dekoracja składa się z gotowych elementów, słodyczy dobrze znanych ze sklepowych […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


page.php